I jeszcze kilka fajnych tabliczek…

Jeden mały krok dla Chińczyka…

Taką to oto sentencję znalazłem w toalecie na terenie świątyni Longhua w Szanghaju.

A to bardzo uroczy zestaw tabliczek z Pekinu:

Co ciekawe takie tabliczki można znaleźć przy wielu toaletach publicznych w Pekinie :>.

Na koniec marka prosto z Pekinu:

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Dom szefa szanghajskiej mafii…

Ok może trochę podkolorowałem w tytule, ale to naprawdę intrygująca budowla. Naprawdę nie mam pojęcia co to, będę musiał sprawdzić. Historia, że jest to rezydencja ekscentrycznego szefa Szanghajskiej jakoś tak wymyśliła mi się sama. No bo co, pagoda na szczycie wieżowca…

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Psychodeliczna karuzela

Idąc do Muzeum Szanghajskiego przez plac ludowy, w parku na placu ludowym zobaczyliśmy takie coś:

i zbliżenie:

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Kreatywny angielski 2.

Dwa nowe ciekawe przykłady napisów w języku ‚angielskim’.

Pierwszy:

Niby nic ale przez tą przerwę po COMB, dłuższą chwilę zastanawialiśmy się o jakie grzebienie im chodzi ;).

Drugi:

Jak to zobaczyłem parsknąłem śmiechem. Nie jestem w stanie do końca stwierdzić o co chodziło autorom tego znaku umieszczonego przy wejściu do knajpy (nie, nie było tam żadnych kościołów). Być może chodziło o to by nie przynosić jedzenia z knajpy znajdującej się piętro niżej.

Owsiany out ^_^

 

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Ogród Yuyuan

Ogród Yuyuan znajduje się w centrum Szanghaju trochę na zachód od rzeki Huangpu i Bundu, trochę na południe od Nanjing Road. Ogród jednak dzięki murowi otaczającemu go, jest oazą spokoju w tym bardzo ludnym mieście, nawet pomimo dużej ilości turystów oglądających jego zakamarki. Ciężko zobaczyć ogród z zewnątrz, gdyż dojście do niego prowadzi przez starem miasto – miejsce  zatłoczone, pełne wąskich uliczek, pamiątkarskich sklepików, knajpek, budek i stoisk z jedzeniem (a przy tym bardzo urokliwe). Może właśnie dlatego, że nie wiadomo czego się spodziewać, zaskakuje swoim rozmiarem spotęgowanym dodatkowo przez niesamowitą ilość zakamarków i przejść. Za każdym razem gdy już wydaje się, że zatoczyło się koło po całym ogrodzie okazuje się, że weszło się właśnie w jakąś nową odnogę ogrodu, w której się wcześniej jeszcze nie było. Ogólnie niesamowite wrażanie, bardzo nam się podobało.

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Świątynia Jing’an

Byliśmy wczoraj w świątyni Jing’an, z tego co wyczytaliśmy to najstarsza świątynia w mieście (ok 17 wieków). To co zrobiło na mnie największe wrażenie to umiejscowienie tej w budowli pomiędzy nowoczesnymi wieżowcami. W samej świątyni największe wrażenie robi drewniana konstrukcja oraz wielki srebrny posąg Buddy. Trochę wrażenie psuje betonowa konstrukcja na której stoją drewniane części. Szczególnie gdy zajdzie się za główną sale, można zobaczyć goły beton i nowoczesną windę :|. Wszyscy odwiedzający na wejściu dostawali od obsługi (po okazaniu biletu wstępu) kadzidełka, które można było zapalić i w rozpalonym specjalnie do tego celu ogniu. My również podążając za innymi wzięliśmy kadzidełka, pomachaliśmy nimi na wszystkie strony świątyni i odłożyliśmy na przygotowane do tego miejsce.

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | Dodaj komentarz

Spacer po Szanghaju.

Dziś w Szanghaju było dość ciepło, temperatura sięgnęła nawet do ok 15°C, co było miłą odmianą po przenikliwym mrozie Dalianu.  Pogodę mieliśmy więc świetną na spacer po mieście. Wieczorem co prawda temperatura spadła do mniej więcej 7°C i trochę zmarliśmy, no ale nie ma co narzekać.

Co tu dużo mówić by nie popadać w banały, Szanghaj zrobił na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. To miasto w niesamowity sposób łączy akcenty europejskie ze starą architekturą chińską oraz niesamowitymi wyjętymi wprost z cyberpunkowych wizji, nowoczesnymi drapaczami chmur. Naprawdę warto to zobaczyć, przynajmniej na zdjęciach, których kilka zamieszczam poniżej.

Owsiany out ^_^

Opublikowano Chiny 2011, Podróże | 2 komentarze